Telefon: +49 2452 962 0 Pon. - Czw: 8:00 – 17:30
Piątek: 8:00 - 17:00

Nie jest żadną tajemnicą, że wśród kolosów Internetu znajduje się Google. Ujawnienie algorytmu, na podstawie którego obliczane są wyniki wyszukiwania byłoby na pewno spektakularne. Niektórych jednak znacznie bardziej zaintrygować może inna informacja – została ona podana niedawno na blogu autorskim tej największej wyszukiwarki internetowej…

Jak sądzisz, ile energii elektrycznej potrzebuje centrum obliczeniowe Google’a?

Dla Kowalskiego są to oczywiście liczby trudne do wyobrażenia. Serwer ten obsługuje nie tylko wyszukiwanie informacji, to także wszystkie sekwencje wideo na platformie Youtube, własna poczta elektroniczna oraz nowy portal społecznościowy o nazwie Google+.

Razem to… pobór prądu rzędu 260 milionów watów. Rocznie.

Tak, to robi wrażenie. Dla porównania to tyle, ile w tym samym czasie potrzebuje duże miasto liczące 200 tysięcy gospodarstw domowych. Mimo tego koncern należy do przedsiębiorstw przykładających szczególną wagę do racjonalnego wykorzystania energii. Jego bardzo wydajne serwery zużywają przykładowo około połowę mniej prądu niż jest to przyjęte w przypadku ośrodków komputerowych. Począwszy od roku 2007 Google wykazuje neutralny status emisji CO2, a liczne projekty wskazują na proekologiczne i odpowiedzialne postępowanie.

Przedsiębiorstwo tych rozmiarów ma szerokie możliwości. A co my możemy?

My, zwyczajni konsumenci, których zapotrzebowanie na energię w porównaniu do dużych koncernów jest ledwo zauważalne też mamy ważne zadanie. Istotne by nie bagatelizować indywidualnego wkładu w dbałość o środowisko. Można pojść za przykładem Google’a i małymi krokami osiągnąć wielkie sukcesy. Na Google Green Site dosyć dokładnie – i w bardzo przystępny sposób – zaprezentowano, jak tego dokonać. Przykład?

W Google żywe kozy zastąpiły kosiarki do trawy. Zwierzęta korzystają z terenów położonych wokół jego głównej siedziby w Mountain View (Kalifornia). Wniosek z tego taki, iż najważniejsze to działać.

Teraz i Ty możesz dorzucić cegiełkę!


Miernik zużycia energii BX11 firmy
Trotec podpowie Ci bardzo dokładnie, na czym najlepiej możesz zaoszczędzić. Jak wysoki jest pobór energii poprzez pojedyncze odbiorniki? Ile potrzebuje tryb standby? Gdzie znajdują się kosztowni pożeracze prądu?

Zainteresowany? Więcej tutaj…

Ten wpis został opublikowany w kategorii TROTEC, Z naszych doświadczeń i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

  • Zakres działalności

  • Archiwa

Top Keywords for http://www.trotec-blog.com/pl/trotec/zuzycie-pradu-google-odslania-karty/